Kiedy oczywiste rozwiązanie odpada – zabawa, która uczy szukać innej drogi

Najprościej byłoby wziąć piłkę do ręki i podać ją dalej. Tylko że właśnie tego robić nie wolno. I nagle proste zadanie przestaje być oczywiste. Trzeba kombinować, testować, zmieniać pomysł i sprawdzać, co rzeczywiście działa. Ta zabawa bardzo dobrze pokazuje jeden z ważnych nawyków pracy projektowej: kiedy pierwsze rozwiązanie odpada, nie zatrzymujemy się na „nie da się” – zaczynamy szukać innego sposobu.

Czego potrzebujecie?

Przygotujcie:

  • piłkę lub balon,
  • grupę kilku osób,
  • trochę wolnej przestrzeni.

Uczestnicy ustawiają się w rzędzie lub kole. Ich zadaniem jest przekazać piłkę od pierwszej do ostatniej osoby. Jest tylko jeden warunek: nie wolno używać dłoni. Można wykorzystać ramiona, nogi, głowę, plecy albo dowolny inny sposób, który grupa wymyśli w ramach ustalonych zasad. Jeśli piłka spadnie – możecie zacząć od początku albo wrócić do ostatniego udanego przekazania.
Link do filmu z zabawą.


Jakie nawyki pracy projektowej rozwija ta zabawa?


Nie zatrzymuję się na „nie da się”

Pierwsza reakcja może być bardzo szybka: „Jak mamy przekazać piłkę bez rąk?”
Ograniczenie nie oznacza jeszcze, że zadanie jest niemożliwe. Oznacza tylko, że najbardziej oczywisty sposób przestał być dostępny. Warto wtedy zmienić pytanie.
Zamiast: „Dlaczego nie możemy tego zrobić?”
lepiej zapytać: „Jak możemy zrobić to inaczej?”
To prosty nawyk, ale w pracy projektowej bardzo potrzebny.


Szukam więcej niż jednego rozwiązania

Piłkę można przytrzymać między ramionami. Między kolanami. Przekazać barkiem. Podeprzeć plecami. Każdy kolejny pomysł otwiera następną możliwość. Nie wszystkie będą dobre. I właśnie o to chodzi.
Nawyk nie polega na znalezieniu od razu najlepszego rozwiązania. Polega na tym, żeby nie zatrzymać się na pierwszym pomyśle tylko dlatego, że pojawił się jako pierwszy.


Eksperymentuję zamiast długo dyskutować

Można przez kilka minut zastanawiać się, czy lepiej przekazać piłkę kolanami, barkiem czy plecami. Można też powiedzieć: „Sprawdźmy”. Pierwsza próba daje informację. Druga pozwala coś poprawić. Trzecia może pokazać zupełnie inne rozwiązanie.
To bardzo projektowy nawyk: jeśli pomysł da się szybko przetestować – testuję go, zamiast długo przewidywać, czy zadziała.


Traktuję ograniczenie jak element zadania

W pracy projektowej ograniczenia pojawiają się cały czas. Za mało czasu. Za mały budżet. Brak narzędzia. Technologia, która czegoś nie potrafi. Warunek klienta, którego nie można zmienić. Można traktować je wyłącznie jak przeszkody. Można też potraktować je jak część problemu, który trzeba rozwiązać. W tej zabawie brak możliwości użycia rąk właśnie uruchamia kreatywność.


Zmieniam sposób, kiedy obecny nie działa

Piłka spada po raz trzeci w tym samym miejscu. Można próbować czwarty raz dokładnie tak samo. Można też zapytać: „Co zmienimy?” Może sposób przekazywania. Może ustawienie osób. Może kolejność. Może tempo. Niepowodzenie nie musi oznaczać końca próby. Może być informacją, że warto zmienić jeden z elementów rozwiązania.


Korzystam z tego, co mam

W zadaniu nie dostajemy dodatkowych narzędzi. Nie możemy poprosić o specjalny uchwyt ani ułatwić sobie pracy rękami. Mamy ciało, piłkę, innych uczestników i kilka zasad. To zmusza do spojrzenia na dostępne zasoby inaczej. Dobry nawyk projektowy brzmi: zanim zacznę mówić o tym, czego mi brakuje, sprawdzam, co mogę zrobić z tym, co już mam.

Ograniczenia czasem pomagają myśleć kreatywniej

Pełna swoboda brzmi atrakcyjnie, ale nie zawsze ułatwia wymyślanie rozwiązań. Gdy wszystko jest możliwe, trudno zdecydować, od czego zacząć. Ograniczenie zawęża pole.
W tej zabawie jedno zdanie – „bez użycia rąk” – natychmiast kieruje uwagę uczestników na mniej oczywiste możliwości.

Pytania po zabawie

Po zakończeniu warto porozmawiać:

  • Jaki był Wasz pierwszy pomysł?
  • Ile różnych sposobów przetestowaliście?
  • Czy pierwsze rozwiązanie okazało się najlepsze?
  • Co robiliście, kiedy piłka spadała?
  • Kiedy zmieniliście sposób działania zamiast powtarzać ten sam?
  • Czy ktoś podsunął pomysł, który początkowo wydawał się dziwny, a potem zadziałał?
  • Co bardziej pomogło – planowanie czy kolejne próby?
  • Jak zmieniło się Wasze myślenie, kiedy przestaliście skupiać się na tym, że „nie wolno używać rąk”?

Najważniejsza myśl

Kreatywność nie zawsze zaczyna się od wielkiej idei. Czasem zaczyna się dokładnie w chwili, kiedy słyszymy: „Tego sposobu nie możesz użyć”.
Piłka jest tylko pretekstem. Nawyk zostaje: Kiedy oczywiste rozwiązanie odpada, nie zatrzymuję się na „nie da się”. Pytam: „jak możemy zrobić to inaczej?”.