Po drugiej stronie wrót: To twoja wina, nie moja

„To twoja wina, nie moja.”
Dziecko powie to dokładnie tak.
Dorosły raczej nie.
Dorosły powie: „Nie dostałem informacji.” „To nie było po mojej stronie.” „Czekałem na decyzję.” „Nikt mi nie powiedział.” „Zespół tego nie zrobił.”
Brzmi zupełnie inaczej. A czasem znaczy dokładnie to samo.

Najciekawsze jest jednak nie to, kto naprawdę zawinił. Tylko co dzieje się chwilę później.
Kiedy cała energia idzie w udowodnienie, po czyjej stronie leży wina, bardzo łatwo zgubić inne pytanie: Kto teraz może coś z tym zrobić?

To dwie różne rozmowy. Pierwsza szuka sprawcy. Druga szuka ruchu.
I nie chodzi o zdejmowanie odpowiedzialności z osoby, która popełniła błąd. Chodzi o moment, w którym ustalenie winnego przestaje pomagać w rozwiązaniu problemu.

Dzieci potrafią godzinami ustalać, kto zaczął.
Dorośli również.
Tylko mają do tego lepsze słownictwo.
Mądrych liderów najpierw trzeba wychować…


Wiele pytań, które pojawiają się podczas tworzenia Kyre, zostaje ze mną znacznie dłużej niż sama scena w książce.
Czy dziecko powinno zawsze przestrzegać zasad?
Co właściwie znaczy przygotować je na przyszłość, której sami jeszcze nie znamy?
Czy zależy mi, żeby mój syn dużo czytał – czy raczej, żeby miał o czym myśleć, kiedy zamknie książkę?
Z takich pytań powstaje „Po drugiej stronie Wrót”.
To moje teksty o synu, technologii, decyzjach i sprawczości. Czasem zaczynają się od rozmowy z moim dzieckiem. Czasem od sytuacji, którą przeczytałam lub usłyszałam. Czasem od czegoś, co wydarzyło się podczas spotkania z dziećmi.
To mój osobisty zapis tego, czego chciałabym nauczyć syna – i czego sama nadal uczę się jako dorosła.